top of page
  • Agnieszka Kaźmierczak

Regularnie wywołuję zdjęcia. Dlaczego?



To już nie są te czasy, kiedy do aparatu wkładało się film i nie zobaczyłeś zdjęć wcześniej, niż po wywołaniu u fotografa. Ilość zdjęć była ograniczona. Dziś ogranicza nas co najwyżej pojemność naszej karty.


O ile jeszcze parę lat temu zdjęcia wywoływało się regularnie, dziś robi się to już zdecydowanie rzadziej. Dlaczego? Zdjęcia możemy zobaczyć w każdej chwili - podgląd na telefonie, podgląd na wizjerze aparatu czy też na ekranie komputera. Co do telefonów - nie czarujmy się, rzadko zrzucamy zdjęcia z telefonu na komputer, zazwyczaj w tym telefonie już zostają, zawalając całą jego pamięć. Co do zdjęć na kartach aparatów - zrzucamy je sobie na komputer i w folderze na pulpicie sobie "kwitną". Nie mówię teraz o fotografach, a o zwykłym Kowalskim.


Dziś słów kilka o tym, dlaczego powinno się zadbać o swoje foto pamiątki z wycieczek czy zdjęcia rodzinne


Otóż aparat, karta czy telefon to wciąż rzeczy martwe, które w każdej chwili mogą ulec awarii, przez co stracimy czasem bardzo cenne dla nas zdjęcia. Powinniśmy zadbać o to, aby: mieć kopię zdjęć zarówno na komputerze jak i dysku zewnętrznym (lub w chmurze), a najlepiej aby zdjęcia były w formie drukowanej.


Ja pomimo tego, że zdjęcia mam na dyskach, regularnie je wywołuję. Nie wszystkie, a te wyselekcjonowane. W każdej chwili mogę do nich wrócić, wiem gdzie są, a w razie awarii czy wymiany sprzętu - mam je w formie drukowanej w postaci odbitek czy albumów.



Zdjęcia są dla mnie bardzo ważne. Mam na nich członków mojej rodziny, których kiedyś wśród nas zabraknie, mam też wspomnienia z wyjazdów, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Przeglądając zdjęcia z miejsc które się odwiedziło, wspomnienia wracają, przypominają się pewne anegdotki, powraca uśmiech na twarzy. Wielokrotnie rozmawiając z dziewczynami na sesjach padały słowa, że żałują, że nie mają zdjęć ze swojej pierwszej ciąży. Pamiętam też, że jedna z mam powiedziała mi, że sama nie lubi zdjęć, ale robi je, żeby w razie czego (jeśli coś jej się stanie) córka miała ją chociaż na zdjęciach. Brutalne, ale prawdziwe do bólu.


Dla kogoś zdjęcia nie będą za wiele znaczyły, a dla kogoś będą znaczyć naprawdę dużo. Obecnie dla mnie najlepszą pamiątką z wyjazdu czy jakiegoś wydarzenia są zdjęcia. Jakoś nie ciśnie mnie na kupno chińskiego szajsu, chyba że to fajna zimowa czapka czy kubek. Ale zdjęcia przede wszystkim.


Zadbaj o swoje wspomnienia. Zrób porządek na dyskach i w telefonie. Wywołaj zdjęcia, zrób album. Tak, by to co ważne, nie przepadło. A pod spodem zdjęcie mojej "skromnej" krzywej wieży zdjęć. Do tego dochodzi kilka albumów mini i maxi oraz zdjęcia niestandardowych rozmiarów, które trzymam w szkatułkach.



ZOBACZ TAKŻE:



Dziękuję za lekturę! Pamiętaj, aby zaobserwować mnie na:



Postaw wirtualną kawę i wspomóż wydanie kolejnej książki



Comments


bottom of page