top of page
  • Agnieszka Kaźmierczak

Wiosenna metamorfoza balkonu z marką Sadolin


Tym razem przyszła kolej na odnowienie posadzki na tarasie.
Tym razem przyszła kolej na odnowienie posadzki na tarasie.

Uwielbiam nasz balkon. W okresie wiosenno-letnim przesiaduję na nim dość często, jem posiłki, piję kawę i pracuję. Odkąd tu mieszkamy, miałam na niego pewną wizję, kolory. Nie zawsze tak wyglądał, oj nie...


Szare początki

Gdy wprowadziliśmy się do tego mieszkania, balkon nie miał daszku, przez co cierpiały płytki na podłodze. Deszcz i słońce skutecznie je odbarwiły, ale to nie wszystko... Po każdym deszczu, który "zacinał" po ścianach, odpadała stara farba z elewacji, więc musiałam cały balkon myć, bo wszędzie było pełno farby (gdybym to zostawiła do wyschnięcia, ciężko byłoby to domyć). Balkon do radosnych nie należał, bo kolor ścian był szary, grafitowy wręcz. Malować się go nie opłacało, bo w planach była termomodernizacja całego budynku. Ta w końcu nadeszła, dołożono nam upragniony daszek, kolor ścian też idealnie wpasował się w to, czego zawsze chciałam. No ale "coś" zostało... a mianowicie te zniszczone, stare płytki.


Idealne płytki tarasowe znaleźliśmy w Ikei (nazwa Runnen, płyta podłogowa, montowana na klik) w przepięknym, ciepłym kolorze. Położyliśmy je na starej posadzce w ciągu ok. 30 minut. No ale wiadomo, jak się chodzi dość często, to kolor się ściera.


Czas zatem na odświeżenie drewnianej posadzki

W tym celu odwiedziliśmy market budowlany Obi. Wybraliśmy kolor Palisander (9) marki Sadolin. Dwa lata temu również Sadolinem odnawiałam meble ogrodowe i do dziś są w stanie idealnym. Wierzę, że tak samo będzie z posadzką. Średnia puszka nie została przeze mnie zużyta nawet w połowie, bo nałożyłam ją cienko, by nie stracić oryginalnego wzoru.


Lewa strona jest już pomalowana Sadolinem, prawa jeszcze nie. Widać różnicę. Pomalowane płytki odzyskały blask, żywy kolor i zachowały wzorek.
Lewa strona jest już pomalowana Sadolinem, prawa jeszcze nie. Widać różnicę. Pomalowane płytki odzyskały blask, żywy kolor i zachowały wzorek.

Tak wiem, znajdą się eksperci, którzy powiedzą, że takie rzeczy to na dwa razy i że za cieniutko to pomalowałam... ale ja nie pytam o zdanie ;) bo wiem co robię i tak miało być. Nie chciałam zalewać posadzki farbą tak, by stała się jednolita.


Uwielbiam ten ciepły efekt drewna. +1000 do przytulności tarasu.
Uwielbiam ten ciepły efekt drewna. +1000 do przytulności tarasu.

Jak prezentuje się efekt finalny?

Jest bajka, choć mam wrażenie, że farba po wyschnięciu nieco ściemniała (a może to lakier daje takie złudzenie...). Nie chcę nawet myśleć jak ciemna byłaby ta podłoga po pomalowaniu jej na dwa razy... Kolor na pewno jest żywszy, zachował się też oryginalny wzór, na czym bardzo mi zależało. Producent daje gwarancję do 10 lat ochrony drewna. Zobaczymy, czy się sprawdzi, póki co na meble ogrodowe nie narzekam, bo jak pomalowałam, tak się trzyma. Macie na nie podgląd poniżej na zdjęciu (wyprzedzając pytania, firma Hecht Polska, kupione na Allegro na profilu Mega Maszyny kilka lat temu). Stabilne, nic się nie rozjechało, nie telepią się, bardzo wygodne i solidne.


Po lewej, posadzka po pomalowaniu, po prawej, posadzka po wyschnięciu
Po lewej, posadzka po pomalowaniu, po prawej, posadzka po wyschnięciu

W tym roku balkon ma zyskać japoński klimat. Pierwsze pączki rozbijają już japońskie azalie i nie mogę się doczekać, aż zakwitną w pełnej okazałości. Do klimatu dołożyłam też solary, które imitują płomienie ognia, więc będzie przytulnie.


Gotowy taras po odnowieniu posadzki. No i macie podgląd na meble ogrodowe, które również malowałam Sadolinem.
Gotowy taras po odnowieniu posadzki. No i macie podgląd na meble ogrodowe, które również malowałam Sadolinem.

Zabawa z pędzlem i farbą nie jest mi obca, bo już za nastolatki potrafiłam sama sobie machnąć remont własnych czterech ścian. I nie mówię tu tylko o przestawieniu mebli, a o naprawieniu popękanych ścian, szlifowaniu, zabezpieczaniu i malowaniu. Często też odnawiam doniczki, ramki czy lampiony za pomocą farb w spray'u. Tak, że sporo frajdy miałam przy tym ;)


Dzięki za twoją uwagę! Mam nadzieję, że cię zainspirowałam.


Dziękuję za lekturę! Pamiętaj, aby zaobserwować mnie na:



Postaw wirtualną kawę i wspomóż wydanie kolejnej książki






Ten post nie jest sponsorowany. Za wszystkie materiały zapłaciłam z własnej kieszeni.

bottom of page