top of page

Idziesz na studniówkę jako fotograf prasowy? Podpowiadam czego NIE WOLNO robić

  • Zdjęcie autora: Agnieszka Kaźmierczak
    Agnieszka Kaźmierczak
  • 17 sty
  • 2 minut(y) czytania


W wielu miastach w całej Polsce w okresie styczeń-luty odbywają się bale maturalne, na których pojawiają się przedstawiciele prasy (oczywiście odbywa się to za wcześniej uzyskaną zgodą), by uwiecznić otwierający bal taniec maturzystów. Celowo nie piszę "Polonez" bo maturzyści mogą, np. tańczyć walca albo jeszcze coś innego...


I tu pojawia się kwestia etyki i odpowiedzialności fotografa prasowego - co może, czego nie może, co wypada, a co nie. Bo pamiętaj - w tym przypadku to ty jako fotograf prasowy masz większą moc niż maturzyści (większa odpowiedzialność zawsze spoczywa na silniejszym), więc uważaj na to, co publikujesz w sieci. Co mam na myśli? Np. zdjęcia maturzystów, na których dosadnie widać ich części ciała lub całe ciało. Albo nawet alkohol na stole... Przygotowałam dla was ściągę, by się nie wkopać w jakiś ogólnopolski skandal ;)


1. Fotograf / redakcja prasy


Tu leży największa odpowiedzialność. Fotograf pracujący dla prasy nie jest neutralnym obserwatorem – działa w ramach konkretnej linii redakcyjnej i zasad etycznych dziennikarstwa. Studniówka to wydarzenie szkolne, z udziałem młodych ludzi, często jeszcze niepełnoletnich.


Publikowanie zdjęcia, które:

  • wyrywa jedną osobę z kontekstu,

  • podkreśla jej wygląd w sposób sensacyjny,

  • prowokuje komentarze i ocenianie ciała,

  • pokazuje alkohol na stołach,


jest świadomą decyzją redakcyjną, a nie „przypadkiem”. Jeśli intencją było zwiększenie klikalności lub wzbudzenie kontrowersji — z punktu widzenia etyki mediów: strzał w kolano.

Nawet jeśli publikacja jest formalnie „legalna”, to nie znaczy, że jest fair.


2. Osoba na zdjęciu


Osoba, która przyszła na studniówkę w wyzywającym stroju wiedziała co zakłada. To prawda i nie ma sensu tego negować. Ale:


  • wiedziała, że idzie na studniówkę, nie na viral w ogólnopolskiej prasie,

  • mogła zakładać, że zdjęcia będą pamiątkowe lub lokalne,

  • nie ma realnej kontroli nad tym, jakie ujęcie zostanie wybrane i z jaką narracją opublikowane.


Świadomość stroju nie oznacza zgody na publiczne uprzedmiotowienie ani medialny lincz. To bardzo ważne rozróżnienie.


3. Asymetria sił


Kluczowy punkt:

  • redakcja → ma zasięg, władzę narracyjną, doświadczenie, świadomość skutków

  • dziewczyna lub chłopak na kontrowersyjnym zdjęciu → osoba prywatna, bez kontroli nad przekazem, potencjalnie narażona na hejt


W takich sytuacjach większa odpowiedzialność zawsze spoczywa na silniejszym.


Wniosek


  • Największą winę w przypadku publikacji kompromitujących lub sensacyjnych zdjęć ponosi redakcja/fotograf, bo to oni decydują, co i po co publikują.

  • Osoba na zdjęciu może być krytykowana za wybór stroju w kontekście wydarzenia, ale nie za to, że stała się „materiałem” na sensację.



Komentarze


bottom of page